RUF 3400 S to odpowiedź na pytanie: co by było, gdyby wziąć lekkiego Boxstera i zrobić z niego auto o poziom wyżej. Ten projekt pokazano w 1999 roku i od początku chodziło o to, żeby bazę Porsche potraktować jak punkt wyjścia, a nie ograniczenie.


Kluczowa jest tu jednostka napędowa. W 3400 S zastosowano 3,4-litrowego boksera z 996 Carrery, a moc w opisie auta wynosi 306 KM. Napęd jest połączony z 6-biegową manualną skrzynią. Do tego dochodzą zmiany w zawieszeniu i hamulcach – czyli dokładnie te elementy, które sprawiają, że samochód ma jeździć szybciej i pewniej, a nie tylko „wyglądać sportowo”.

Według danych z ogłoszenia auto ma przyspieszać do 100 km/h w okolicach 5,1 sekundy i rozpędzać się do 282 km/h. W przypadku Boxstera z tamtego okresu brzmi to jak bardzo poważna deklaracja – i dobrze pasuje do idei całego modelu.
Sprzedawany samochód ma kierownicę po prawej stronie i przebieg 75 700 mil, czyli około 121 900 km. Z opisu wynika, że jest to trzeci właściciel, a odnowienie auta zakończono w 2020 roku.
Ważny jest też temat dokumentacji. Sprzedający podkreśla rozbudowaną historię serwisową, w tym serwisowanie w RUF w Pfaffenhausen oraz w punktach Porsche w Wielkiej Brytanii. Do tego ma być komplet papierów, w tym książka serwisowa, instrukcje, faktury i kluczyki. Dla potencjalnego kupującego to często równie istotne jak sama specyfikacja auta.
Na uwagę zasługuje wygląd. Lakier jest nietypowy i efektowny: z przodu jasny fiolet, który przechodzi w niebieski z tyłu, a dach jest w zbliżonym fioletowym odcieniu. W środku jest skóra połączona z niebieską Alcantarą. Lista elementów obejmuje m.in. felgi i dodatki RUF, sportowy wydech, kubełkowe fotele oraz przedni zderzak z 996 GT3.


RUF bywa wrzucany do szufladki „tuner”, ale to uproszczenie. To niemiecka firma z Pfaffenhausen, znana z budowania bardzo dopracowanych, mocnych samochodów na bazie Porsche. Różnica polega na tym, że RUF od lat działa jak producent, a ich projekty zwykle idą dalej niż typowe modyfikacje: zmieniają charakter auta, poprawiają osiągi i robią to w sposób spójny, przemyślany, często w krótkich seriach.
Właśnie dlatego takie modele jak 3400 S mają dziś sens kolekcjonerski. To auta niszowe, rzadkie, z konkretną historią i wyraźnym pomysłem. Nie udają seryjnego Porsche i nie próbują nikogo przekonywać krzykiem. Po prostu są inne.


Ogłoszenie podaje cenę jako „na zapytanie”, ale z naszych informacji wynika, że sprzedający oczekuje kwoty nieco ponad ćwierć miliona euro. Oferta dostępna jest na https://www.lartdelautomobile.com/fiche/ruf-3400s-1-of-12




Źródło, zdjęcia i content: L'art de l'automobile