
Pamiętacie 911 Sally Special z 2022 roku? Hołd dla Sally Carrery z Cars, jedyny egzemplarz na świecie, który na aukcji poszedł za 3,6 mln dolarów. To był pojedynczy samochód, jedna postać, prosta sprawa.
Tym razem Porsche i Pixar poszli na całość. Z okazji premiery Toy Story 5 (w kinach od 19 czerwca 2026) dział Sonderwunsch — czyli dział Porsche od specjalnych życzeń — zbudował trzy unikatowe 911, każde inspirowane inną postacią: Woodym, Jessie i Buzzem Lightyearem. Wszystkie trzy zadebiutowały 9 czerwca na czerwonym dywanie w Los Angeles i wszystkie trzy zostaną sprzedane razem, a dochód trafi do trzech organizacji: Big Brothers Big Sisters of America, Amerykańskiego Czerwonego Krzyża i Starlight Children's Foundation.
Co ciekawe — i to jest detal, który robi największe wrażenie — na żadnym z aut nie ma ani jednej folii czy naklejki. Wszystko, co widzicie, to lakier. Specjaliści Sonderwunsch spędzili ponad 350 godzin na ręcznym wykończeniu każdego egzemplarza.



Najbardziej szalone z całej trójki. Pod Buzza poszło 911 GT3 RS (992.1) z pakietem Weissach i kutymi felgami magnezowymi — czyli realny track weapon. I logika doboru jest tu rozbrajająco prosta. Jak tłumaczy Bob Pauley, jeden z twórców postaci Buzza: skoro Buzz to najfajniejsza zabawka w pokoju, to musi dostać najfajniejsze 911. A najfajniejsze 911 to GT3 RS. Plus to wielkie tylne skrzydło, które samo z siebie wygląda jak rozkładane skrzydła Space Rangera.
Nadwozie jest białe, z akcentami w kolorach Green Yellow i Lizard Green — dokładnie jak kombinezon Buzza. Felgi w bieli z logo Space Ranger na kapslach, a opony Goodyear przerobiono na fikcyjne „Lightyear" z customowym napisem na boku i ukrytymi easter eggami. W środku zielone pasy (Lizard Green), skóra Pebble Grey, Race-Tex i fioletowa Violeta. Na progach podświetlany napis „To Infinity and Beyond".



Kowbojka dostała 911 Targa 4 GTS o mocy 532 KM, wykończone w większości ręcznie. Pod nią Porsche opracowało zupełnie nowy kolor — Jessie White Metallic, biel z perłowym nadlewem nawiązująca do perłowych guzików jej koszuli. Do tego akcenty w 944 Cobalt Blue Metallic, Atacama Yellow i ręcznie malowane czerwone prążki GTS Red prosto z jej stroju.
Smaczków jest tu mnóstwo. Czerwony dach Targa udaje kapelusz Jessie, a napis „targa" na pałąku zastąpiono słowem „Jessie" wypisanym oryginalną porschowską czcionką oznaczeń modeli. Wnętrze utrzymane w Dark Night Blue, Bordeaux Red i Pebble Grey, z denimowymi wstawkami na fotelach, dywanikami w czarno-biały wzór krowiej skóry i progami, które przy otwarciu drzwi witają napisem „YEE HAW!".



Tu zaczyna się prawdziwa magia rzemiosła. Woody bazuje na 911 Carrera T, ale jego lakier inspirowany dżinsem powstał metodą, której Porsche nigdy wcześniej nie próbowało: lakiernicy wciskali prawdziwy materiał denim w mokry lakier, żeby odwzorować fakturę i ten znoszony, wytarty look. Bazę tworzą trzy kolory — Golf Blue, Dark Sea Blue i biel.
Do tego detale w Coffee Black i Aurum, czerwone grafiki z imieniem Woody na dolnej części drzwi i felgi pięcioramienne w czerni i złocie, zaprojektowane tak, by przypominały odznakę szeryfa. W środku skóra Speed Yellow z czerwoną kratą jak koszula Woody'ego, a po raz pierwszy w historii Porsche użyło brązowej skóry vintage — tak, żeby wnętrze wyglądało jak dobrze ograna, kochana zabawka. Na progach świeci „Ride Like the Wind!". A najlepszy detal? Gałka zmiany biegów w kształcie kultowej piłki Pixara.

Jay Ward z Pixara ujął sedno: największą sztuką było nie przesadzić. Łatwo byłoby zrobić z tego kicz — wielki kapelusz na dachu i oczy na masce. Tu chodziło o coś innego: oddać esencję i charakter postaci tak, żeby na ich widok po prostu uśmiechnąć się od ucha do ucha. I to się udało. Każde z tych 911 czytasz jako konkretną postać, zanim ktokolwiek ci powie, o którą chodzi.
Źródła: Porsche Newsroom, Motor1